sobota, 6 grudnia 2014

Co roku to samo. Otwieram oczy, wkładam kapcie, owijam się ciepłym szlafrokiem, idę do kuchni zaparzyć sobie kawę. Dzień jak co dzień. Siadam przy stole, odpalam facebook'a i nagle.. olśnienie! Przecież dziś są moje urodziny. Większość znajomych widząc powiadomienie napisze "sto lat / najlepszego / spełnienia marzeń". Miło.
Od kilku lat już nie wyczekuję tego dnia. No bo urodziny w Mikołajki.. To takie.. "oryginalne". No ale zaprosiłam na niedzielę gości. Upiekę tort, jakiś placuszek, zaśpiewają mi Sto Lat, złożą życzenia. Pogadamy, pośmiejemy się. Będzie miło.
I mimo to, że na co dzień wciąż się uśmiecham, myślę pozytywnie i staram się cieszyć z najmniejszych rzeczy, tak tego dnia nie umiem. Nie lubię swoich urodzin. Don't ask why?
Ale uśmiechać się nie przestaję. Ten smęt tylko w głowie.. ;)
Miłego dnia :*

4 komentarze:

  1. znam to, czasem też tak mam w urodziny i nie wiem dlaczego :) a przy okazji - wszystkiego najlepszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. urodziny to jednocześnie szczęśliwy i nieszczęśliwy czas dla mnie ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny i każdy miły komentarz! :)

 
Więcej >